Wednesday, August 30, 2017

Kopiuj - wklej. Copy - paste.

PL

Na świecie jest ogrom ludzi. Każdy jest wyjątkowy na swój sposób. Każdy jest inny. Każdy się czymś wyróżnia.
Stop. Nie. Poprawka - każdy powinien być wyjątkowy i inny. Ale co smutne, niektórzy na własne życzenie z tego rezygnują. Na własne życzenie pozbawiają się swojej wyjątkowości i odrębności. Dlaczego? Bo wybierają irracjonalną drogę kopiowania kogoś, chęci bycia jak ta osoba. Zaczyna się od najdrobniejszych elementów typu robienie sobie takich samych zdjęć na portalach społecznościowych, a kończy na psychozie podkradania całego życia. Zaczyna się niewinnie, a może zakończyć (i często kończy) się urojeniami i stalkingiem, albo nawet jeszcze czymś gorszym. Niektórzy wybierają sobie swoją ofiarę z przypadku, bo po prostu coś im się w niej spodobało, inni mają idola - niekoniecznie pod postacią gwiazdy, ale może to być ktoś, kogo od dłuższego czasu znają, obserwują i człowiek ten urasta w oczach kopiarki do rangi idola i celebryty numer jeden, którego lustrzanym odbiciem trzeba się stać, bo jest taki fajny, może nawet lepszy ode mnie, może ma coś, czego ja nie mam, może osiągnął coś, czego ja nie mam etc, więc muszę być jak on i żyć jego życiem, bo wtedy będę super. Ale... Po co? Przecież to nic nie daje, a przynajmniej nic dobrego z takiego postępowania nie wyjdzie. Taka osoba prawdopodobnie chce się dowartościować, poczuć w jakiś sposób lepiej, jednak działając tak perfidnie na pewno tego nie osiągnie. Straci tylko na własnej wyjątkowości, przestanie się wyróżniać, być sobą, a stanie się kopią, do tego gorszą kopią innego człowieka i zyska pogardę. Nie lepiej jest się powstrzymać i być sobą, a odpowiedni ludzie docenią to, kim się jest naprawdę, zamiast zdzierać wszystko z kogoś i stać się za to obiektem szczerej nienawiści, a nawet powodem do śmiechu otoczenia? Przecież nie można grać czyjejś drugiej skóry w nieskończoność, ludzie wyczują i zobaczą fałsz. Bez przesady, najważniejsze to umieć zaakceptować siebie i czuć się dobrze żyjąc w zgodzie ze sobą. Kopiując kogoś jesteś poczwarą, będąc sobą jesteś motylem. Bądź oryginałem, nie fejkiem. Oryginały są bezcenne, fejki bezwartościowe ;)


ENG

There's plenty of people in the world. Everyone is unique in own way. Everyone is different. Everyone is outstanding with something.
Stop. Not. Amendment - everyone should be unique and different. But what's sad, some to the own wish are giving it up. To the own wish they are depriving themselves of their uniqueness and the separatness. Why? Because they choose the irrational way of copying somebody else, desires for being as this person. It starts with the smallest elements as taking the same photos, selfies in social media and is finishes on the psychosis of stealing the entire life. Begins innocently, and can finish (and often finishes) with delusions and stalking, or even with something worse. Some people are choosing their victim from accident, because simply they liked something in this person other have an idol - not necessarily under the figure of the star, but it can be somebody whom for a long time know, they are observing and in eyes of human xerox machine this man is assuming the proportions of idol and celebrity the number one, of which it is necessary to become the living image, because is so cool, maybe even better than me, perhaps has something, what I don't have, perhaps reached something, what I don't have etc, so I must be as he or she and live with his or her life, or else then I will be super. But... For what? After all that's no use, and at least a good-for-nothing won't be from such an acts. Such a person probably wants to feel more appreciated, to feel somehow or other better, however acting so deceitfully certainly won't reach it. Will lose only on the personal uniqueness, stop being outstanding, to be oneself, and will become a copy, just a copy, and in addition worse copy of other person and will gain the contempt. Wouldn't it be better to stop and be oneself, and right people will appreciate whom they really are, instead of tearing everything from somebody and to become an object of sincere hate, or even a reason of the surroundings laughter? After all it isn't possible to eternally play someone's second skin, people will sense and will see the falsehood. Without the exaggeration, most important is to be able to accept oneself and feel it good living with love to oneself. Copying somebody, you are a monster, being yourself you are a butterfly. Be an original, not fake. Originals are priceless, fakes - worthless ;)

Saturday, August 19, 2017

Jedno miejsce. One place.

PL

Czy można pokochać... Miejsce?
Czy można pojawić się gdzieś z przypadku lub nie, stanąć, otworzyć oczy i powiedzieć "zakochałam się"? Czy jest możliwe, by zwykły kawałek ziemi, który dla całej reszty świata może nie znaczyć kompletnie nic, dla jednej osoby stał się całym małym światem? Ktoś powie tak, kto inny nie, ale... Wiecie co? Tak! To jest jak najbardziej możliwe, nawet powiem Wam więcej. Jedno miejsce może zmienić całe życie, nawet jeśli na początku nic na to nie wskazuje. Znacie powiedzenie "od miłości do nienawiści jeden krok"? A co, jeśli od nienawiści do miłości jeden krok? U mnie tak było, znalazłam się w gdzieś z przymusu, znienawidziłam, a rok później, po kolejnym okupionym litrami łez powrocie, ku swojemu ogromnemu zdziwieniu i zaprzeczeniu samej sobie... Pokochałam. Ludzie mogą dużo mówić i z pewnością będą to robić. Bo ludzie jak to ludzie, zawsze więcej mają do powiedzenia o kimś, niż o sobie. Będą narzekać, krytykować i polecą wieczne "ale". Ale cóż, kto im zabroni. Wbrew pozorom to nie człowiek wybiera miejsca, w których dobrze się czuje - to one wybierają człowieka. Tutaj także działa prosta i każdemu dobrze znana zasada "serce nie sługa". Jedna osoba pozostanie oddana ziemi, na której się urodziła, inna wyfrunie na drugi koniec świata podążając za głosem serca. Wiem to sama z własnego doświadczenia. Wiele się nasłuchałam, na temat moich wyborów, decyzji. Ciągle tylko "A źle ci w Polsce było? Gdzie ci będzie lepiej niż w swoim kraju? Jeszcze będziesz tęsknić" itp. Aż do znudzenia. Tak było przez długi czas i właściwie jest nadal. Chociaż powiem szczerze, że raz się zdziwiłam słysząc od jednej z tych magicznych osób, że budzenie się na codzień w takim miejscu, z takimi widokami to coś pięknego godnego pozazdroszczenia. Czyżby w końcu próby przekonywania, by dotrzymać wierności Polsce miały dobiec końca? Mam nadzieję, że tak, bo klamka już zapadła. Mogę z czystym sumieniem przyznać, że tak, zakochałam się w tym miejscu, w tym kraju. Podejrzewam, że nie jestem jedyną, która przywiązała się do kawałka ziemi, więc pewnie z własnego życia też dobrze wiecie, że czasem grom z jasnego nieba może zaprowadzić na drugi koniec świata. A jeśli ktoś z osób trzecich będzie próbował wybić to z głowy, mówiąc "zapomnij, to nie dla ciebie, wracaj, albo w ogóle nie wyjeżdżaj", a Was naprawdę ciągnie, by spędzać życie gdzieś indziej, niż jesteście teraz, po prostu się nie dajcie. Nie pozwólcie, by ktoś decydował za Was w tak ważnych sprawach, bo miejsca naprawdę potrafią w sobie rozkochać i przywiązać na amen.



ENG

Whether it is possible to fall in love... With a place?
Id it's possible to appear somewhere by accident or no, to stand up, to open eyes and say "I fell in love"? Is it possible for an ordinary piece of Earth which for the all that mob of world can mean completely not, for one person to become entire small world? Somebody will say yes, somebody else no, but... You know what? Yes! It's of course possible, I will tell you even more. One place can change the entire life, even if at the beginning nothing is pointing at it. You know the saying "from love to hate one step"? And what, if from hate to love one step? I had situation like this, I was somewhere from the compulsion, I started to hate, and a year later, after the next comeback paid with litres of tears, towards my huge surprise and denying myself... I fell in love. People can talk a lot and certainly will do it. Because people as people, always have more to saying about somebody, than about theirself. They will complain, criticize and will have eternal "but". However, who will forbid them. Contrary to appearances not a man is choosing places, where feels well - but it's choosing the man. Here also works simple and for everyone well-known principle "heart not a servant". One person will stay devoted to the earth, where was born, other will fly out for the other end of world following own heart. I know the same from my experience. I heard a lot, about my choices, about the decision. Constantly only "and you felt bad in Poland? Where will you feel better than in your country? You will miss" etc. All the way to the boredom. It was like this through the long time and actually still it is. But I can say honestly once I've been surprised hearing from one of these magic persons, that waking up daily in such a place, with such views is something beautiful enviable. Hmm... Really in the end attempts to convince me to fulfil the faithfulness to Poland were supposed to come be finished? I hope, that yes, because I already decided. I can with a clear conscience admit, that yes, I fell in love in this place, in this country. I suspect that I'm not the only one which found heart in the piece of Earth, so most probably from the own life you also know well that sometimes the coup de foudre can lead for the other end of the world. And if somebody else will try to put off it, saying "forget, it's not for you, come back, or generally speaking don't leave", and really it is pulling you to spend life somewhere else, than you are now, simply don't give up. Don't let somebody decide instead you in such important cases, because places really are able to arouse passion and attach absolutely.

Monday, August 14, 2017

Już są! Already ready!

PL

Obiecywałam pojawienie się posta z informacjami o nowych dodatkach, które wprowadzam do bloga, już na drugą rocznicę jego istnienia, ale niestety, zadziało się sporo rzeczy, niezbyt dobrych rzeczy pod względem zdrowotnym, które sprawiły, że po prostu nie dałam rady zająć się tym na tyle, by wszystko było gotowe już na ósmego sierpnia, jak to wcześniej zapowiadałam. Cóż, stało się, ale mimo dużych trudności w ogarnięciu czegokolwiek, z niemałym opóźnieniem udało mi się przygotować "rozszerzenia" do bloga, a mianowicie powstał Snapchat blogowy, na którym - gdy tylko sytuacja mi się poprawi, będę dodawać zdjęcia i nagrywać filmiki, co mam nadzieję nastąpi szybko, oraz dodatkowo wczoraj założyłam świeżutki, pachnący nowością fanpage mojej strony na Facebooku.
Jako że jak już może zauważyliście, nie mam na blogu okienka obserwacji, dlatego jeśli ktoś lubi moją stronę, lubi mnie czytać, teksty tutaj publikowane go interesują, z całego serca zachęcam zwłaszcza do skorzystania z fanpage'a, kliknięcia "lubię to" lub "obserwuję", żeby być na bieżąco, mieć dostęp do najświeższych informacji i ciekawostek, otrzymywać powiadomienia o najnowszych aktywnościach na blogu, brać udział w konkursach, wchodzić ze mną w dialog, zadawać pytania anonimowe i nie anonimowe (na fp dowiecie się jak i gdzie), pisać wiadomości, komentować, oceniać, dawać recenzje i opinie i wiele innych rzeczy, które z czasem będą się rozwijać.
Tak więc zapraszam do czytania, oglądania, obserwowania, pytania, pisania i co tylko chcecie.
Mam nadzieję, że będzie Was ze mną coraz więcej i więcej oraz że moje pomysły Wam się spodobają ;)

SNAPCHAT BLOGOWY:
MagdaleneAnne Blog 🌺
magdalene_blog

FANPAGE BLOGA NA FACEBOOKU:
MagdaleneAnne Blog ✨
https://m.facebook.com/magdaleneanneblog/

Zapraszam serdecznie do obserwowania, a nie pożałujecie ;)

Tymczasem jeszcze dziś lub jutro na blogu pojawią się kolejne posty - obiecuję, że już nie żadne ogłoszenia tylko normalne, życiowe wpisy. Mam nadzieję, że przeczytacie :)



ENG

I promised adding the post with information about new additives which I'm leading into the blog, already for the second anniversary of its being, but unfortunately, quite a lot of things happened, not very good things about my health, which caused that simply I wasn't able to deal with it enough so that everything was already ready on the eighth of August, as I announced it before. Well, it happened, but in spite of huge problems with doing anything, with the quite big delay I managed to prepare "extensions" to the blog, that is BlogSnapchat appeared, where - as soon as my  situation get well, I'll add pictures and record films, what I hope will happen soon, additionally yesterday I established fresh, smelling of the novelty fanpage of my side on Facebook.
As maybe you already saw, I don't have a window of following in the blog, therefore if somebody likes my site, likes to read me, is interested in published here texts, with all my heart I'm encouraging especially to using fanpage, clicks "Like" or "Follow" in order to be up to date, to have access to most recent information and tidbits, to receive notifications about the latest activities on the blog, participate in competitions, enter the dialogue with me, to ask anonymous and not anonymous questions (on fp you will learn as well as where), to write messages, comment, to assess, to give reviews and opinions and a lot of other things which with time will be developing.
So I'm inviting to reading, watching, following, asking, writing and whatever you want.
I hope that it will be more and more of you with me and my ideas will appeal to you ;)

BLOG SNAPCHAT:
MagdaleneAnne Blog 🌺
magdalene_blog 

BLOG FANPAGE ON FACEBOOK:
MagdaleneAnne Blog ✨
https://m.facebook.com/magdaleneanneblog

I'm inviting to following and you won't regret ;)

Meanwhile today or tomorrow next posts will appear on the blog - I promise, no announcements anymore but normal articles about life. I hope you will read :) 🙂

Monday, August 7, 2017

List do hejterów. Letter to haters.

PL

Możecie ten post uznać za dziwny, nie na miejscu, "z edycji limitowanej", albo nawet za głupotę. Jak zwał tak zwał. Jakakolwiek jednak będzie Wasza opinia, nie przeszkadza mi to, serio, bo...
Dzisiaj swoją minutę uwagi, po raz pierwszy i ostatni otrzymają hejterzy. Ta jakże cudowna, kilkuosobowa grupka parszywych postaci, które wchodzą tutaj tylko po to, żeby znaleźć coś, czego można by się przyczepić, głupio skomentować, wyśmiać albo próbować wykorzystać przeciwko mnie. Jeśli myślicie, że takie zachowanie jest fajne, to ok, myślcie sobie tak dalej, ale wiedzcie, że na mnie nie ma to wpływu, bo choćby i miała czytać tego bloga tylko jedna osoba (a wierzcie mi, jest ich znacznie więcej), która lubi moje wpisy i poświęca swoją wolną chwilę na czytanie ich, ja nadal będę pisać, dla siebie i właśnie dla tej osoby. Nie zamknę strony, nie zrezygnuję z niej, a przynajmniej nie z powodu kilku hejterów, którzy bardzo się nudzą i nie mają co ze sobą zrobić. Przykre, co nie? A teraz lećcie znudzone stworki budować swoje urażone ego od nowa, może znajdziecie sobie lepsze zajęcie, powodzenia życzę.


ENG

You can regard this post as a strange, ridiculous, "from the limited edition", or even as a stupidity. It's all the same. However whatever will be your opinion, it doesn't disturb me, seriously, because...
Today their own minute of the attention, for the first and the last time will receive... haters. This what an amazing group of several people, of mangy creatures which are accessing here only to find something, of what it's possible to stick with, to stupidly comment, to laugh or to try to use against me. If you think that the such behaviour is cool, that's ok, continue that thinking, but know that it isn't affecting me, because even if just only one person wanted to read this blog (and believe me, there's much more of them) which likes my posts and is spending own free time for reading them, I will write it, for myself and just for this person. I won't lock the side up, I won't resign it, anyway not from the reason a few haters which are very much bored and have nothing to do. Sad, right? And now, you bored creatures, fly to build your hurt ego anew, maybe you'll find better work for yourselves, I wish you good luck.