Thursday, December 31, 2015

2015 - Podsumowanie. 2015 - Summary.

PL

Siema ludzie, chciałam wstawić tutaj podsumowanie najważniejszych według mnie wydarzeń 2015 roku, ale na szczęście w odpowiednim momencie się obudziłam i stwierdziłam, że przecież nie będę pisała czegoś takiego, bo przecież po co? Po co mam opowiadać o czymś, co się wiąże ze mną i tylko ze mną, skoro po pierwsze nic istotnego do niczyjego życia to nie wniesie, a po drugie, nie podejrzewam nawet, że kogokolwiek to interesuje.

Tak więc kochani, zapraszam w nowym, 2016 roku do czytania kolejnych wpisów i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną :)



ENG

Hello people, I wanted to put here summary of most important in my opinion events of 2015, but fortunately in the opportune moment I woke up and I stated that I wouldn't be writing something like that, because after all what, for what I'm not supposed to tell about something what's being connected with me and only with me, up to since firstly it will carry nothing essential into nobody's life, secondly, I don't suspect even that anybody's interested in it.


This way loved, I'm inviting in new, 2016 for reading next posts and I hope that you will stay with me :)

Wednesday, December 30, 2015

Dlaczego? Why?

PL

Dlaczego mi to robisz? Powiedz, dlaczego? Dlaczego w dzień muszę łudzić wszystkich maską fałszywego uśmiechu, a w nocy płakać i myśleć o najgorszym? Dlaczego? Czy naprawdę byłoby lepiej, gdybym zniknęła?



ENG

Why are you doing it to me? Say, why? Why in the day I must lure everyone with the mask of  fake smile, and at night cry, think about worst? Why? Would it really be better, if I disappeared?

Saturday, December 26, 2015

Dwa światy. Two worlds.

PL

Gorąco, serce jakby przed czymś uciekało, tłucze się w szalenie szybkim tempie, po drodze gubiąc rytm, żeby nagle przerażająco zwolnić. Nie wiem. Mam wrażenie, jakbym balansowała na granicy dwóch światów: życia i śmierci, świadomości i nieświadomości... Parzy każda żyła, pulsuje, jakby za chwilę miała eksplodować. Nie wiem czy to okropieństwo przejdzie samo, czy wytrzymam, czy zaraz padnę bez czucia... Strach, niepewność, rzeczywistość wirująca przed oczami i boleśnie nierówne uderzenia serca, trwające kilka minut, godzin, dni... A potem wszystko wraca do normy, żeby wkrótce znów zaatakować. Dlaczego zawsze, kiedy myślę, że już ok, że jest dobrze, pojawia się coś, co musi tą wizję zniszczyć? Oto jest pytanie.



ENG

Heat, heart, like is escaping of from something, is beating mad rapid pace, on the way losing the rhythm, to suddenly horribly slow down. I don't know. I'm having a feeling, as if I balanced on the border of two worlds: life's and death's, awareness's and unawareness's... Every vein is stinging, is pulsing, as if in a minute was supposed to explode. I don't know whether this monstrosity will go, whether I'll withstand, whether right away I will fall down without feeling... Fear, uncertainty, reality whirling in front of eyes and badly unequal heartbeats, lasting a few minutes, hours, days... And then everything is getting back to normal, to soon again attack. Why always, when I think, that already is ok, is well, appears something what must destroy this vision? There is a question...

This is the part...

PL

I pewnego dnia budzisz się, wiesz, że tak dłużej być nie może, że już więcej nie wytrzymasz, że musisz powiedzieć "STOP!". Uświadamiasz sobie, że to jest ten moment, kiedy trzeba powiedzieć "NIE CHCĘ!"... Wtedy zaczynasz oddychać.



ENG

And one day you are waking up, you know, that this way it no longer can't be, that you won't already withstand more, that you must say "STOP!". You're realizing this is the moment, when it's necessary to say "I DON'T WANNA!"... Then you are starting breathing.