Saturday, October 17, 2015

I can't stand it.

Don't cry. Don't cry. Don't cry.

I mustn't cry.

I hate you.

Friday, October 16, 2015

'Cause you don't think I know how you lie.

PL

Myślisz, że nie wiem jak działasz? Myślisz, że jestem na tyle głupia, żeby nie zauważyć jak kłamiesz? Jak kręcisz? Jak udajesz, by zwrócić na siebie uwagę i zgrywać ofiarę losu, biedną męczennicę? Jeśli tak, gratuluję inteligencji. Nawet półgłówek rozszyfrowałby twoje przekręty. Kobieto, czy ty jesteś normalna? Mówisz sama do siebie, udajesz niewiniątko, usiłujesz obciążać bezpodstawnymi oskarżeniami innych, symulujesz wszystkie możliwe choroby, grasz najbardziej poszkodowaną na świecie, myślisz, że obciążysz tym 'niewygodne' osoby, a tym czasem ci, którzy widzą co robisz najchętniej wysłaliby cię do psychiatryka. Nie no, dziewczyno, najwyższy czas udać się na wycieczkę do psychiatry, bo chyba jedyne na co chorujesz, to brak mózgu.
Nie pofatygowałam się na pisanie 'Cię' i 'Ty' z wielkiej litery, gdyż ta zasada dotyczy tylko i wyłącznie ludzi darzonych szacunkiem, a ty na niego nie zasługujesz. Jesteś skończona. Oddział zamknięty dla umysłowo chorych czeka.


ENG

You think that I don't know how you're acting? You think that I'm enough stupid in order to overlook how you are lying? How are you whirling? How you're pretending to get attention to yourself  and play a born loser, poor martyr? If yes, I'm congratulating the intelligence. Even the halfwit would decipher your scams. Woman, whether you are normal? You're talking alone to yourself, imitating the innocent, trying to burden groundless accusations other, simulating all possible illnesses, you are playing the most injured in the world, you think that you'll burden it for 'inconvenient' persons, and the same time the ones which can see what you're doing most willingly would send you to psychiatric hospital. OMG, girl, it's time to come off to the trip to the psychiatrist, cause probably only what you are sick, is a lack of the brain. I didn't bother for writing 'of you' and 'you' with great letters (that's the rule in Polish), because this principle is regarding only and only exclusively respected people, and you aren't deserving it. You are deleted. Closed ward for mentally ill is waiting.

Thursday, October 15, 2015

Powrót do przeszłości. Back to the past.

PL

Wczoraj zdecydowałam (albo raczej odważyłam) się wrócić do mojej byłej szkoły, co oczywiście wiązało się ze spotkaniami, wspomnieniami (nieraz bolesnymi), a szczególnie z sentymentem. Zanim tam poszłam byłam tego świadoma, w pełni zdawałam sobie sprawę, że jeśli odwiedzę gimnazjum wszystko wróci, będzie śmiech i  i będą łzy, tym bardziej, że wbrew pozorom jestem bardzo uczuciową osobą, jednak mimo wszystko postawiłam na ryzyko. Nie pomyliłam się. W momencie przekroczenia progów 'starych śmieci', za którymi tak tęskniłam, jakby film odtworzył mi się przed oczami. Przypomniały mi się chwile, wydarzenia, w których brałam udział, 'zobaczyłam' siebie i swoich znajomych, znowu w roli uczniów tej szkoły, siedzących na ławkach, wygłupiających się, odrabiających zadania przed lekcją, spacerujących po korytarzu... To przykre, że te momenty już nigdy nie powrócą, że odeszły na zawsze... Chciało mi się płakać, jednak udało mi się powstrzymać. Świadomość, że to już przeszłość, skończone, koniec, że relacje między ludźmi już nigdy nie będą takie same jest przytłaczająca. No cóż, trudno. Każdy musiał podjąć decyzję, pójść w swoją stronę. Nieważne, że miałam tam do czynienia z wieloma wrednymi, fałszywymi osobami i tak te trzy lata pozostaną w mojej pamięci jako miłe wspomnienie. Mimo tego, że obecnie, gdy jest po wszystkim powinnam być spokojna i podejść do tego na zimno, z dystansem, nie jestem w stanie. Nawet teraz, pisząc posta łzy same napływają mi do oczu, mam ochotę wyć. Nawet, jeśli chcę się pozbyć wszelkich uczuć związanych z tym miejscem - nie daję rady. Taka już jestem.




ENG

Yesterday I decided (or rather weighed out) to go back to my former school what of course was combined with meetings, with memories (also painful), particularly with the fondness. Before there I went I was conscious of it, fully know, that if I'll visit the gimnazjum school (school for 13-16 year old teenagers) everything will come back, there will be a laughter and and there will be tears, the more so as contrary to appearances I'm a very feeling person, however despite everything I put to the risk. I didn't make a mistake. In the moment of crossing thresholds 'of old rubbish' which I missed so much, kind of a film 'reconstructed' in front of my eyes. Moments got my attention, events in which I took part, 'I saw' me and my friends, colleagues then again in the role of students of this school, sitting on the benches, doing something stupid, doing homework before the lesson, walking the corridor... It's unpleasant, that these moments will never again return, that walked away forever... I felt like crying, however managed to stop. Awareness that's already a past, complete, end, relations between people will never again be the same is overwhelming. Oh well, with difficulty. Everyone had to make a decision, to go to one's side. Unimportant I had these three years there for making with many beastly, false persons and this way will remain in my memory as the pleasant memory. Although at present, when after everything I should be calm and come up to it cold, with reserve, I' m not able. Even now, writing this post, tears are flowing into my eyes, I feel like howling. Even if I want to get rid of all emotions associated with this place - I can't cope. Cause that's me.
_________________________________








Wednesday, October 14, 2015

I hate you X.

PL

Ty pieprzona zmoro. Dlaczego zawsze musisz utrudniać mi życie? Dlaczego zawsze musisz mnie wyzywać, poniżać? Dlaczego wiecznie traktujesz mnie jak śmiecia? Dlaczego niszczysz mnie psychicznie? Dlaczego? Co ja Ci takiego zrobiłam? No co?!  Nienawidzę Cię. Nienawidzę. Pożałujesz. Kiedyś pożałujesz wszystkiego co teraz robisz. Wszystkiego. Zobaczysz. To wróci. I Ciebie zniszczy. Zniszczy jeszcze bardziej, niż Ty niszczysz mnie i nie tylko mnie. Kiedyś to Ty poczujesz się jak szmata i zechcesz zniknąć z powierzchni ziemi. Wtedy to ja będę Ci się śmiać prosto w twarz suko. Historia kołem się toczy. Nie zapominaj o tym, zdziro.




ENG

You fucking bane. Why must you always make my life harder? Why must you always challenge me, to humiliate? Why you eternally treat me as rubbish? Why are you destroying me mentally? Why? What did I do for you? Yeah what?! I hate you. I hate. You will be sorry. At one time you'll regret everything what now you are doing. Of everything. You will see. It'll be returned. And will destroy you. Will more destroy, than you are destroying me and not only me. At one time you'll feel like the rag and be willing to disappear from the face of the earth. Then I'll be laughing straight into your face, bitch. History is rolling with wheel. Don't forget about it, slut.


Monday, October 12, 2015

Ekstremalnie irytujący człowiek. Extremely annoying man.

PL

Przez ostatnie dni poziom mojego zdenerwowania utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, mogłabym wręcz powiedzieć, że sięga zenitu. A co jest tego powodem? Tak, jak sam tytuł mówi pewien wyjątkowo denerwujący typ człowieka, a mianowicie narcyz. Kochana osóbka po prostu musi, ale to musi się przechwalać, popisywać, szpanować, błyszczeć w towarzystwie swoją inteligencją, a właściwie głupotą i... No. Myśli, że jest fajny, a tym czasem nie robi nic innego, jak tylko irytuje wszystkiego wokoło. Myśli, że jest super, jednak w oczach otoczenia to zwykły błazen, który cierpi na samouwielbienie, w rezultacie czego w końcu oficjalnie staje się pośmiewiskiem, chociaż zapewne tonąc w blasku swego ideału nawet tego nie zauważa. Niby powinno mi być przykro, ale cóż... Taka perełka sama sobie zasłużyła. Po prostu kocham ludzi, którzy uważają siebie i tylko siebie za najlepszych, najpiękniejszych, najmądrzejszych i w ogóle same superlatywy, uznających swoją osobę za bóstwo najwyższe, wyznających politykę 'Patrzcie na mnie wszyscy!' Mmmm uwielbiam ich -.-



ENG

Through last days the level of my irritation continues on the very high level, I could straight out say it reaches the zenith. And what's the reason? Yes, like title's saying certain the exceptionally irritating type of the man, that's the narcissus. The loved person simply must, but he/she must boast, to show off, to radiate intelligence, actually the stupidity and... Yeah. He/she thinks that is cool, and with this time doing nothing else, as soon as is irritating of everything around. Thinks that is super, however rapidly surroundings is an ordinary clown which is suffering to the self-admiration, as a result of what in the end officially is becoming a laughing stock, at least probably drowning in glitter of his/her ideal even doesn't notice it. Supposedly it should for me be unpleasantly, but... Such a pearl deserved. I simply love people which regard best, most beautiful, cleverest oneself and only oneself and at all very superlatives, regarding one's person as the highest divinity, professing the policy 'look at me everyone!' Mmmm I adore them -.-

Monday, October 5, 2015

Senny eksperyment. Dream experiment.

PL

Po tym, co tutaj napiszę możecie powiedzieć, że jestem nienormalna, dziwna albo co tam jeszcze, ale... Przez ostatni miesiąc przeprowadzałam swego rodzaju 'eksperyment', a mianowicie codziennie, jeśli tylko wystarczająco szczegółowo udało mi się zapamiętać swój sen, sprawdzałam go (uwaga, uwaga!!!)... w senniku, co doprowadziło do wkradnięcia się owego hasła do słownika mojego telefonu (lol)... Na szczęście już się go pozbyłam.
Chciałam się przekonać, sprawdzić co w tym mistycznym i (moim skromnym zdaniem) kłamliwym wynalazku widzą jego fani. Co ma w sobie takiego, co sprawia, że wierzą w niego (nie okłamujmy się) setki tysięcy ludzi na całym świecie? Dlaczego jest na tyle... Nie wiem jak to określić... Uniwersalny,  że dopasowuje się do życia niemal każdego czytelnika? Po kilkutygodniowych obserwacjach stwierdziłam, że tak zwana 'księga snu' to po prostu... majstersztyk psychologii! Wykorzystuje siłę perswazji, żeby mieszać ludziom w umyśle, sprawiać, że budzi się w nich nadzieja, radość albo strach, groza. Przerzuca człowieka z bieguna na biegun. Od euforii do depresji. Bez ludzkiej wyobraźni (która nie łudźmy się - jest ogromna) sennik nie miałby szans bytu. To jest jego klucz do sukcesu. Nie będę opowiadać jaka według tego hmm... Hahaha no... jest moja egzystencja, bo to czysta komedia, mówię Wam, czysta komedia.
Pani X wstaje rano i na bezdechu biegnie 'zapytać wyroczni', która przepowiada jej kłótnię stulecia. Biedaczka robi wszystko, by tego uniknąć, jednak podświadomie zaczyna czekać na najmniejszy błąd otoczenia i gdy się przydarza, momentalnie sama prowokuje awanturę, a potem... Ojej! Spełniło się! Mój sen się spełnił! Niesamowite! Tylko weź się kobieto porządnie puknij w łeb, bo nie sennik wpływa na Twoją przyszłość, ale robi Ci solidne pranie mózgu i to TY, tak TY nieświadomie usilnie starasz się, żeby 'wróżby' w nim zawarte zaistniały w rzeczywistości. Ta da da dammm... O to i całe czary - mary. Magic.




ENG

After what I will write here, you can say I'm abnormal, strange or what you want, but... Through the recent month I carried a kind of 'experiment', that's every day, if only I remembered my dream enough, I inspected it (attention, attention!!!)... in the dream book what supplied to break this to my password of my smartphone dictionary (lol)... Fortunately I already got rid of it.
I wanted to become convinced, to check what in this mystical and (in my humble opinion) false invention fans can see it. What it has in itself so what it's buying, that believe in it (let us not delude ourselves) hundreds of thousands of people worldwide? Why is it enough... I don't know how to determine it... Universal adapting to the life almost of every reader? After several weeks 'observation' I stated, that so-called 'book of the dream' is simply... masterpiece of psychology! It's exploiting the power of persuasion to mix up people's mind, to cause in them hope, joy or awaking fear, danger. It's transferring the man from the pole to the pole. From euphoria to depression. Without human imagination (which, let us not delude ourselves - is huge) the dream book wouldn't have chances of the existence. It is its key to success. I won't be talking how according to this hmm... Hahaha yeah... is my life, because it's a clean comedy, I'm telling you, clean comedy.
For the X woman is getting up in the morning and on apnea is running 'to ask the authority' which is foretelling her the quarrel of the century. The poor is doing everything to avoid it, however subconsciously is starting waiting for the smallest mistake of surroundings and when it's happening, immediately is provoking the row, and then... Oh my! It came true! My dream came true! Remarkable! Only get down woman, neatly tap on  the head, because not a dream book influences your future, but it's doing the reliable brainwashing for you and YOU, yes YOU, this way you unwittingly insistently are trying, if only 'predictions' became true. Dammm da da damm... And that's the mysterious visions. Magic!


Sunday, October 4, 2015

Maksymalna motywacja. Full of motivation.

PL

Po kilku tygodniach pozostawienia bloga samego sobie, nie dodawania tutaj czegokolwiek wracam bez złych wiadomości i narzekania! Coś niezwykłego jak na dotychczasową tematykę zamieszczanych wpisów, prawda? ;)
Nowość jest taka, że mimo natłoku zdarzeń, mniej i bardziej zadowalających, które od pewnego czasu mnie spotykają, jesieni i zimy zbliżającej się wielkimi krokami, mnóstwa obowiązków i nauki, mój nastrój jest coraz lepszy, czuję się nawet lepiej niż w wakacje! Energia, dobry humor, jestem maksymalnie zmotywowana do sięgania po to, o czym marzę i zawsze marzyłam. Uwierzyłam, że to wszystko jest możliwe, nie ma nic, czego nie można zdobyć, jeśli naprawdę się tego chce! Teraz wiem, że mogę. Wiem, że się nie poddam. Wiem, że mi się uda! Bo to jest mój cel, to jest moje życie! Świat stoi przede mną otworem! Możecie mówić, że nie dam rady, że jestem marzycielką, ale nie łudźcie się, nie zniszczycie mnie. To Wy jesteście słabi. Wy nie macie wiary, nie ja. Taka jest między nami różnica. Życie jest piękne i będzie coraz piękniejsze. Cud mam jeden i go nie zmarnuję. 💖
A Wy się zamartwiajcie, traćcie cudowne chwile na złe myśli.



ENG

After a few weeks of leaving the blog on its own, of not adding anything here I'm coming back without the bad news and complaining! Something unusual like to the current subject matter of added entries, right? ;)
The novelties are, that in spite of the multitude of events, less and more satisfactory which since the certain time meet me, of autumn and winter walking fast, the plenty of duties and the learning, my mood is more and more good, I'm feeling even better than in holidays! Energy, jollity, I'm motivated to maximum for reaching for what I'm dreaming of and I've always dreamt. I believed, that that's all possible, nothing, of what it isn't possible to get, if really want it! Now I know that I can. I know that I won't give up. I know that I will manage! Because it's my purpose, it's my life! World is standing open before me! You can say, that I can't manage, that I'm a dreamer, but don't delude yourselves, you won't destroy me. That's you are weak. You don't have a faith, not I. So there is a difference between us. Life is beautiful and will be more and more beautiful. I have only one miracle and I won't waste it. 💖
And you worry yourselves, lose beautiful moments at bad thoughts.